Czas Kultury

Dodano 30 grudnia 2011, w Bez kategorii, przez popiatej

Antologia tekstów matek-blogerek.

Też tam jestem. W doborowym towarzystwie :)

Wydał nas Czas Kultury jako dodatek do numeru 4/2011.

Zapraszam do Empiku.

Więcej informacji o inicjatywie "Macierzyństwo bez lukru" tutaj.

 

Gdybym miała służbę…

Dodano 26 grudnia 2011, w Bez kategorii, Święta, przez popiatej

…tobym sobie usiadła.

I spełniłyby się życzenia spokojnych świąt.

A że nie mam, to o spokoju na święta mogę jedynie pomarzyć. Jak wszystkie podejmujące panie domu, podejrzewam.

Biegam, stawiam, odnoszę, podaję, planuję, pilnuję, dosmażam, wycieram, nalewam. A i tak z niczym nie nadążam. I tak wszystko zimne, nie takie. Dzieci zapchane bułką z masłem już przy przystawce, ciężko, oj ciężko wysiedzieć im do końca wieczerzy. Starszy Brat poucza Młodszego, że to raz w roku, że trzeba, to taka tradycja, symbol… Autorytet działa.

Zabiegana. Zestresowana. Nieuczesana. Taka jestem. Takie jesteśmy.

Kolejne święta mignęły mi przed nosem, zatrzymane w kadrze chwile pozwalają dopiero dziś zatrzymać się, popatrzeć, zamyślić. Wszystko dzieje się szybko, za szybko jak dla mnie. Chciałabym świąt leniwych i spokojnych, jak to się robi, że się nic nie robi???

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Otagowane:  

Dziś Wigilia

Dodano 24 grudnia 2011, w Bez kategorii, przez popiatej


 

Pierwszy śnieg

Dodano 22 grudnia 2011, w Bez kategorii, przez popiatej

Rozpoczęła się kalendarzowa zima, zaczęło odliczanie do wiosny. Całe dwie minuty mniej ciemności każdego dnia! W Krakowie sypie pierwszy śnieg a ja zdążyłam zaliczyć pierwszą bitwę na śnieżki, były pierwsze sanki i mini-kulig po osiedlu w kozakach na obcasach :) To nic, że po ciemku, było bardziej niezwykle. Wymodlony biały puch, światełka, choinka i renifer w ogrodzie, pies z dzwoneczkiem u szyi i rechot Gabryśki szalejącej na sankach. Bomba :)

Do świąt już naprawdę blisko. Za blisko.

Jestem w polu z przygotowaniami ale nie przejmuję się tym. Zdążę.

Chyba.

Na razie odpoczywamy po urodzinach i spotkaniach. Poznajemy, zwiedzamy. Szopki krakowskie nas zachwyciły, Wedel urzekł wystrojem ale nie było szans na wolny stolik dla dużej rodziny, poszliśmy tradycyjnie do Cafe Rodzinka na Floriańskiej.

Później spacer bezśnieżnymi jeszcze uliczkami Starego Miasta, zajęcia w domu kultury, jazda konna Kuby a do wieczorynki pierniczki z choinki.

I choć niełatwo jest dogodzić towarzystwu, załagodzić kłótnie, nie zwariować przy okazji i nie zgubić nikogo po drodze, takie dnie jak dzisiejszy napawają mnie energią i optymizmem. I dają siłę na pokonanie własnych słabości, zmęczenia i ponurych myśli.

Jutro staję w kuchni a dziś jeszcze kilka zdjęć bez okazji, do zapamiętania.

 

 


 

Ene, due, dziś świętuje… Gabrysia

Dodano 21 grudnia 2011, w Bez kategorii, przez popiatej



Wszystkiego dobrego, Gabuniu :)

 

Ene, due, dziś świętuje… Karolina

Dodano 20 grudnia 2011, w Bez kategorii, przez popiatej

Wszystkiego najlepszego, Karolinko :)

 

Ene, due, dziś świętuje… Filip

Dodano 19 grudnia 2011, w Bez kategorii, przez popiatej

Wszystkiego najlepszego, Synku :)


Wyprawienie urodzin trojaczkom wbrew pozorom nie jest łatwe. Jedna impreza hurtowo? Dwa lata wyprawiania „trojaczkom” jakoś mi nie leżały. Poszłam w końcu po rozum do głowy i postanowiłam wyprawić urodziny Dziecku, trójce Dzieci notabene, a nie stworowi słowotwórczemu pt. trojaczki.

I tak mamy 3 imprezy w 3 dni na 3-cie urodziny 3-ki dzieci.

Losowaliśmy kolejność. Pierwszy dzień urodzin, pierwszy tort, przyjęcie i prezent padły na Filipa. Załapał się też chłopak na urodzinową wycieczkę do Parku św. Mikołaja, w którym odstawił piękną urodzinową schizę bo bezduszni rodzice nie pozwolili po raz 5468 postać na mrozie i popatrzeć na tańczące małpki… Małpa i słoń to obok kolejek jedyne, co w zyciu Gucia ma obecnie sens. Tort się więc spodobał. Nawet za bardzo – długo nie pozwalał małpy pociąć :(

Na jutro torcik dla Karolinki, we wtorek dla Gabrysi. Każdy inny, a jakże, ma być wyjątkowo i indywidualnie, nietrojaczkowo. Niech tylko nikt nie każe mi stawać przed lustrem przez najbliższe tygodnie. Podliczyłam dzisiaj sobie, że na jeden miesiąc od 20 listopada do 19 grudnia przypadnie nam 7 tortów urodzinowych na 4 dzieci. Bo babć i dziadków u nas sporo, znajomych i przyjaciół też trochę więc i okazji do świętowania dużo :) A przecież nie samym tortem człowiek żyje, święta za pasem, i tak będzie u nas… co roku.

 

Świątecznie, świąteczniej, najświąteczniej

Dodano 14 grudnia 2011, w Bez kategorii, przez popiatej



Choinka już stoi. Nawet wyższym gałęziom maluchy dały radę.



Fabryka lizaków na Gołębiej zaliczona, już wiemy gdzie Mikołaj zaopatruje się w łakocie :)



Dekoracje świąteczne tworzymy na bieżąco. Czekam już tylko na śnieg…

 

Przyjaciele. Miło na Nich patrzeć :)

Dodano 10 grudnia 2011, w Bez kategorii, przez popiatej

 

 

 

 

 

 

  • RSS