Badania metodą chałupniczą na próbie mało reprezentatywnej

Dodano 20 października 2009, w Bez kategorii, przez popiatej

We wczesnych latach bieżącego tysiąclecia miałam okazję wykładać komunikację interpersonalną na tutejszym uniwersytecie stanowym. Pamiętam, że jednym z tematów były różnice między kobietą a mężczyzną i bariery komunikacyjne wynikające z owej różnicy płci. Zastanawialiśmy się ze studentami nad przyczynami tego stanu, próbowaliśmy dojść jak to jest z chłopcami i dziewczynkami, jak wcześnie zaczyna się podział na świat męski i żenski. Jeśli w ogóle się zaczyna.

Zagadnienie nierzadko rodziło burzliwe dyskusje wśród studentów, część z nich skłonna była zgodzić się z wynikami badań, mówiącymi o tym, że różnice w komunikacji płci istnieją niejako z założenia, po prostu rodzimy się inaczej zaprogramowani i kicha. Pozostała część gawiedzi studenckiej twierdziła, że to wychowanie i środowisko wpływają na ukształtowanie zachowań, sposobu komunikowania się i płeć jako taka nie ma z tym nic wspólnego.

Jako bezdzietna młoda koza mogłam wtedy jedynie przysłuchiwać się wypowiedziom czasem starszych ode mnie studentów, moderować zaciekłe dyskusje i cieszyć się z poziomu zaangażowania moich uczniów. Dziś mogłabym dodać do dyskusji swoje pięć groszy z własnego podwórka.

Bo oto z obserwacji trójki dzieci w tym samym wieku, wychowywanych w tym samym środowisku, lecz o różnej płci wynika, że:

||

Klocek drewniany podany 9-cio miesięcznemu niemowlęciu płci męskiej zostanie przezeń natychmiast rzucony w kierunku najbliżej znajdującego się obcego ciała ludzkiego w celu uderzenia tegoż. Skutek:  Obce ciało ludzkie wyda dźwięk wyjący świadczący o celności trafienia klockiem drewnianym.

Klocek drewniany podany 9-cio miesięcznemu niemowlęciu płci żenskiej zostanie przezeń dokładnie uchwycony, najlepiej oburącz, dogłębnie przeanalizowany, obrócony ze wszystkich stron dwanaście razy, nadgryziony, polizany, jeszcze raz obrócony trzy razy, po czym bezwładnie wypuszczony z rąk. Skutek:  Z analizy* wynika, że z tym klockiem jest wszystko w porządku, poproszę o następny.

* Zdolności analityczne umysłu kobiecego bywają nierzadko mylnie nazywane drążeniem lub zbędnym wałkowaniem tematu. Grupą najbardziej narażoną na mylenie pojęć jest grupa mężów.

||

Włosy na głowie innych niemowląt wyrosły po to, aby umożliwić niemowlęciu płci męskiej lepszą chwytność przy próbie złapania przeciwnika i powalenia go na ziemię.

Włosy na głowie innych niemowląt wyrosły nie wiadomo po co jeśli chodzi o niemowlęta płci żeńskiej.

||

Zabawki i maskotki istnieją dla niemowlęcia płci męskiej – wyłącznie!   

Zabawki i maskotki istnieją po to, aby bawiły się nimi niemowlęta płci żenskiej oraz po to, aby dzielić się nimi z innymi niemowlętami, bez względu na płeć.

||

Jedzenie wymyślono po to, aby niemowlęta płci męskiej mogły je zjeść.

Jedzenie wymyślono po to, aby niemowlęta płci żenskiej mogły się nim bawić.

(…)

Małym drukiem – Obserwacje i subiektywna ocena matki-badaczki chałupniczki potrwają jeszcze kilka lat. Podsumowań i wyników nie należy spodziewać się w żadnym szanującym się periodyku. Matka-badaczka chałupniczka zdaje sobie sprawę, że obserwacje będą najprawdopodobniej odmienne u innych badanych. Matka-badaczka chałupniczka świadoma jest faktu, że jej próba jest całkiem ale to całkiem niereprezentatywna.

 

10

Dodano 19 października 2009, w Bez kategorii, przez popiatej

10-cio miesięczny miś zakochał się w smoku. Przyrząd do tej pory zbędny stał się nieodłącznym towarzyszem Gucia i Gucio bez smoka nie jest już najszczęśliwyszym dzieckiem pod słońcem :(

Gucio zatkany:



Dziewczyny na smoka nie lecą. Gustują w innych akcesoriach.

Tu z plackami na głowie. Karolina:


I Gabrysia:

A tutaj w nieco skromniejszym wydaniu :)
Zainteresowanym gorąco polecam.




Dziś trojaczki kończą 10 miesięcy.

Wszystkiego dobrego, kochane dzieci. ZDROWIA!

 

ER

Dodano 12 października 2009, w Bez kategorii, przez popiatej

Szybka decyzja, dzwonić, czy przejdzie samo.

Nie jest dobrze, coraz ciężej oddycha. Dzwonię. Po 3 minutach są.

Decyzja była dobra, biorą go na sygnale. Ma problemy z oddychaniem.

Łapię kurtkę i za nimi. Gdzieś po drodze są chyba łzy, już nie pamiętam. Boję się tylko.  

Już jesteśmy w domu. Jest lepiej. Brzydki przypadek zapalenia krtani a do tego zapalenie płuc.  

Pozostła trójka też chora, w południe biorę ich do lekarza. Paskudna ta jesień.

 

Dziś do domu wróciłam zalana

Dodano 5 października 2009, w Bez kategorii, przez popiatej

Dosłownie.

Gościliśmy dziś w Chicago na uroczystości chrzcin kolegi D. Było super! Rodzinka tak się bawiła, że do domu wracałam zalana – spocona, osikana i pokryta skorupką zaschniętych wymiocin, w nieswoim ubraniu. Note to myself – na następną imprezę obok odzieży zmiennej dla dzieci, zapakować coś także dla siebie. Najlepiej trzy zmiany ;(

Choć szczerze, to nie wiem kiedy następna imprezka miałaby się niby odbyć. Po dzisiejszej na samą myśl o wypadzie z dziećmi między ludzi ciarki przechodzą mi po plecach.

Nie był to dobry weekend dla trojaczków. Piątkowe szczepienia zaowocowały dziwną reakcją i w sobotę o 20-stej byliśmy z mężem gotowi porzucić domostwo i uciec byle dalej od rozryczanych latorośli. Nie zrobiliśmy tego. Czego sobie i mężowi gorąco gratuluję.

W przerwach w poskramianiu progenitury, udało mi się zrobić kilka fot. Kto by uwierzył, że te uśmiechnięte buźki tak szybko potrafią przeobrazić się w uosobienie potworów.
Nie, do Batona zastrzeżeń nie zgłaszam. To jest pies o kryształowym charakterze. 


I pięknej maści :)

 

Czerwony…

Dodano 2 października 2009, w Bez kategorii, przez popiatej

…Kapturek.

Czyli jak Karolina uczy się chodzić.
Karolina (triplets.blog.pl)

A z innej beczki, w niedzielę po raz pierwszy cała czwórka kąpała się razem w dużej wannie.

Wcześniej bałam się sadzać w głębokiej wodzie troje niestabilnych ruchowo niemowlaków naraz – w przypadku poślizgu siedzeniowego mogłabym nie nadążyć z łapaniem i wyławianiem. Teraz trojaczki siedzą już w miarę stabilnie i masowe potopienie im [raczej] nie grozi.

Kuba potraktował towarzystwo należycie. Zagospodarował sobie kącik w wannie i tam się usadowił ze sprzętem w postaci trzynastu tysięcy postaci spidermana, zarządził jak rozsadzić resztę potomstwa i zaczął zabawiać. A kiedy już wanna zapełniła się szesnastoma kończynami, oświadczył, że łee, tu by jeszcze spokojnie ze dwa babies się zmieściły; czy masz, mamo, jeszcze jakieś babies?

Drogi synku, wiem, że wannę mamy dosyć szeroką, i że jeszcze ze dwa babies by tam może i weszły. Tylko, że mama, kochany syneczku, po tych dwóch babies już by do wanny ni jak się nie zmieściła, a co jak co, ale kąpiele to mama uwielbia! Nie ma! Koniec! 4 sztuki poniżej 4 wystarczy. Już za 17 lat i trzy miesiące będę mogła wyjechać na urlop! Styczeń 2027-go roku planuję spędzić w tropikach w Pradze (jak tak dalej pójdzie!). 

Otagowane:  

  • RSS